10/21/2013
Myśliwi i ekolodzy w obronie przyrody- czyli o potrzebie edukacji wśród braci łowieckiej
Skuszony swego czasu przez znajomego poszukiwaniem ciekawych materiałów dotyczących łowiectwa, natrafiłem na artykuł zamieszczony w miesięczniku Brać Łowiecka (BŁ 9/2009r.). W tekście Bogusława Kaczorowskiego, myśliwego z 50 letnim stażem, zwrócono uwagę na bierność i konserwatywny brak zaangażowania myśliwych w ochronę przyrody oraz niski poziom akceptacji społeczeństwa dla polskiego łowiectwa.
10/19/2013
Uroczysko
Jesień jest w pełni. Leśne uroczyszcza urzekają swoim tajemniczym nastrojem, grą światła i cienia. Wśród drzew można odnaleźć feerię barw spośród których najpiękniej prezentują się wszelkie odcienie złota. W złotej zasłonie stoją dumne monolity- dęby i graby, srebrzyste pomniki wieczności życia leśnego.
To czas niepowtarzalny, ukoronowanie sensu istnienia przyrody, uczta dla leśnych oczu, spoczynek i ukojenie po całym trudzie pracy. Energia w przyrodzie stopniowo zastyga i spływa do ziemi. Odrodzi się dopiero na wiosnę.
To czas niepowtarzalny, ukoronowanie sensu istnienia przyrody, uczta dla leśnych oczu, spoczynek i ukojenie po całym trudzie pracy. Energia w przyrodzie stopniowo zastyga i spływa do ziemi. Odrodzi się dopiero na wiosnę.
10/15/2013
Teorie pseudoekologa czyli słów kilka o siedlisku życia drzew
Bioróżnorodność zwykle postrzegamy jako mnogość różnych form życia. Jeśli już mówimy o bioróżnorodności w lasach to mamy na myśli zwierzęta, rośliny, grzyby czy porosty. Duże zróżnicowanie gatunków jest postrzegane jako miarodajny wskaźnik bioróżnorodności.
Co jednak stanowi o tym że środowisko jest w stanie przyjąć na swoje barki pewną liczbę gatunków, a inne odrzucić jako nieodpowiednie? Czym jest ta swoista pojemność siedliska i co decyduje o jego atrakcyjności?
Co jednak stanowi o tym że środowisko jest w stanie przyjąć na swoje barki pewną liczbę gatunków, a inne odrzucić jako nieodpowiednie? Czym jest ta swoista pojemność siedliska i co decyduje o jego atrakcyjności?
10/12/2013
Złoty Las Dębowy
Pięć dni minęło od ostatniego postu w którym to większość drzew wciąż mieniła się zielenią. Wystarczyło tylko kilka dni żeby las odmienił swoje oblicze. Tak wygląda dzisiaj.
10/06/2013
10/03/2013
Zmiana myślenia o rozwoju cywilizacji oraz Wielki Eksperyment
Dzisiaj temat gościnny na blogu, trochę z innej beczki ale w sumie nawiązujący do wielu ważnych spraw dotyczących przyrody a nawet ekofilozofii.
"Każde przedstawiane obecnie 'rozwiązanie' rozgrywających się katastrof zakłada utrzymanie warunków przemysłowego życia. Cywilizacja przemysłowa uchodzi za pewnik, oczywistość. Ludzie, którzy tkwią w jej mechanizmach nie znajdą panaceum, ponieważ to sama cywilizacja stanowi przyczynę: niszczy blisko 200 gatunków roślin i zwierząt dziennie, deprecjonuje nie-przemysłowe kultury tubylcze, ignoruje i bezwzględnie eksploatuje biosferę. Fakty te przykrywa warstwa dezinformacji będąca treścią dominującej kultury. Nie chcemy ich znać, ponieważ musielibyśmy je uznać i być może rozpocząć życie poza systemem industrialnym."
Cytat ten, zapożyczony z blogu Exignorants Blog, uzmysławia nam jak trudne czasy czekają nasze dzieci i wnuki. Na problemy które wyłonią się w przyszłości nakłada się kilka czynników. Postępująca urbanizacja wkraczająca ma tereny dotychczas użytkowane rolniczo, ciągły rozwój komunikacji samochodowej, utopijne dążenie do odnalezienia energii w pigułce, kryzys demograficzny oraz nieprzekraczalna bariera dobrobytu. Ten ostatni czynnik jest najbardziej kontrowersyjny oraz z oczywistych względów całkowicie pomijany w dyskusji.
Największym paradoksem współczesnych problemów ochrony środowiska jest fakt iż pewien standard życia który wyznaczyliśmy sobie poprzez względny pod kątem statusu społecznego stopień dobrobytu
i konsumpcjonizmu przekładający się na normę jakości naszego życia nie może być w żaden sposób kwestionowany.
Sakralizacja konsumpcji jako fenomen globalizacji
"Każde przedstawiane obecnie 'rozwiązanie' rozgrywających się katastrof zakłada utrzymanie warunków przemysłowego życia. Cywilizacja przemysłowa uchodzi za pewnik, oczywistość. Ludzie, którzy tkwią w jej mechanizmach nie znajdą panaceum, ponieważ to sama cywilizacja stanowi przyczynę: niszczy blisko 200 gatunków roślin i zwierząt dziennie, deprecjonuje nie-przemysłowe kultury tubylcze, ignoruje i bezwzględnie eksploatuje biosferę. Fakty te przykrywa warstwa dezinformacji będąca treścią dominującej kultury. Nie chcemy ich znać, ponieważ musielibyśmy je uznać i być może rozpocząć życie poza systemem industrialnym."
Cytat ten, zapożyczony z blogu Exignorants Blog, uzmysławia nam jak trudne czasy czekają nasze dzieci i wnuki. Na problemy które wyłonią się w przyszłości nakłada się kilka czynników. Postępująca urbanizacja wkraczająca ma tereny dotychczas użytkowane rolniczo, ciągły rozwój komunikacji samochodowej, utopijne dążenie do odnalezienia energii w pigułce, kryzys demograficzny oraz nieprzekraczalna bariera dobrobytu. Ten ostatni czynnik jest najbardziej kontrowersyjny oraz z oczywistych względów całkowicie pomijany w dyskusji.
Największym paradoksem współczesnych problemów ochrony środowiska jest fakt iż pewien standard życia który wyznaczyliśmy sobie poprzez względny pod kątem statusu społecznego stopień dobrobytu
i konsumpcjonizmu przekładający się na normę jakości naszego życia nie może być w żaden sposób kwestionowany.
Sakralizacja konsumpcji jako fenomen globalizacji
![]() |
| Nestle- produkty dla dzieci. Francja 1897r. |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




