Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szum świerków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szum świerków. Pokaż wszystkie posty
2/08/2015
Głos z puszczy 2
Śnieżyca. Uginające się świerki trzeszczą i pękają pod naporem wiatru...
Frazesy.
No dobrze. Głos z puszczy.
12/10/2014
Mało wody w lesie
W Lesie widać jeszcze pozostałości śniegu. Przymrozki skuły ziemię ale w łęgach i olsach jest wciąż sucho.
W tym roku jesień nie należała do urodzajnych w grzyby. Zwłaszcza te które osiedliły się w martwym drewnie- nie wydały owocników. Powodem były zbyt małe opady deszczu
10/11/2014
Czytanie lasu-Las Miejski i Puszcza Białowieska
Nie wiem czy nie przesadzam ale jest w Lesie Miejskim coś z czym trudno się zetknąć w innych lasach. Widziałem to tylko w Puszczy Boreckiej. Puszcza Napiwodzko-Ramucka, Puszcza Piska czy też Białowieska nie ma w swojej kompozycji tej charakterystycznej nuty dojrzewajacego grądu, tej upajającej świeżości. Tutaj drzewa są w wieku dochodzącym często do 150 lat- dęby, graby, świerki, tylko że...
10/07/2014
9/21/2014
Poganizm i kult przyrody częstym wyborem przyrodników
7/10/2014
Małe uroczyska na wschodnich rubieżach lasu
Małe intymne uroczyska którymi usiany jest Las Miejski odkrywają swoje tajemnice wraz z upływem pór roku. 19 października zeszłego roku opublikowany został post pn. "Uroczysko". Nie przypuszczałem wtedy że lato- najmniej ulubiona przeze mnie pora roku, ma do zaoferowania coś o podobnej estetyce. Myliłem się.
5/27/2014
5/23/2014
Pod okapem liści
Poruszenie i rozgardiasz. Gra cieni i światła. Mały świat.
Są takie miejsca gdzie odnosi się wrażenie obecności enklawy, schronienia. Posiadają one swoją specyficzną namiastkę separacji od otaczającego lasu. Nie są to jakieś niezwykłe ponadczasowe miejsca gdyż to o czym piszę nie trwa zbyt długo, jest ulotne. Żeby spostrzec różnicę trzeba zwykle zjawić się o odpowiedniej porze dnia.
Są takie miejsca gdzie odnosi się wrażenie obecności enklawy, schronienia. Posiadają one swoją specyficzną namiastkę separacji od otaczającego lasu. Nie są to jakieś niezwykłe ponadczasowe miejsca gdyż to o czym piszę nie trwa zbyt długo, jest ulotne. Żeby spostrzec różnicę trzeba zwykle zjawić się o odpowiedniej porze dnia.
4/26/2014
Zielony las
Pamiętam jak jeszcze w lutym las spowity był mgłą a wśród kolorów dominowała szarość kory drzew, brunatna naleciałość listowia oraz biel skutych lodem bagien i moczarów.
Las ponownie wypełnił harmider, rozgardiasz dźwięków oraz rozbłyski, poruszenie i spontaniczność promieni słońca wśród płatków liści. Jak to dobrze że są cztery pory roku. Idealna liczba by nasycić się każdą z nich i jednocześnie zatęsknić za jej powrotem.
Las ponownie wypełnił harmider, rozgardiasz dźwięków oraz rozbłyski, poruszenie i spontaniczność promieni słońca wśród płatków liści. Jak to dobrze że są cztery pory roku. Idealna liczba by nasycić się każdą z nich i jednocześnie zatęsknić za jej powrotem.
4/09/2014
Takie rzeczy nie tylko w Puszczy Boreckiej i Białowieskiej
Zastanawiałem się ostatnio nad tym, jakie wartości estetyczne sprawiają że las uznajemy za prastarą puszczę lub za miejski lasek do niedzielnych spacerów. Przyglądając się fotografiom na zaprzyjaźnionym blogu doszedłem do wniosku że tamtejsze wyobrażenie prawdziwej puszczy nie jest tylko wyobrażeniem a jest wręcz wzorcowym przykładem takowej. Prawdziwa puszcza pod względem czysto estetycznym, charakteryzuje się moim subiektywnym zdaniem takimi oto właściwościami:
4/01/2014
W słonecznych grądach
Wiosna w Lesie Miejskim zawitała na dobre. Dzisiaj co prawda było chłodno, tylko 3 stopnie powyżej zera i aż do południa w koronach drzew było słychać tylko szum wiatru ale z czasem słońce podgrzało ptasie nastroje i zrobiło się hucznie.
W grądach najbardziej urzekały dęby oraz graby. W wiosennym słońcu zieleń spowiła dno lasu. Przylaszczki i zawilce, pozamykane i chyba nie do końca przekonane do samego słońca, pomimo ze tak liczne, wolały się nie narażać na bezpośredni kontakt z zimnym podmuchem wiatru. Udało mi się odnaleźć miejsce które każdy rozsądny człowiek uważałby za gniazdo kornika drukarza. Ja jednak spostrzegłem że niespełna kilkadziesiąt metrów dalej rosły zdrowe i silne ponad 150 letnie świerki. W samym miejscu gradacji zaś, żerowały liczne dzięcioły. To chyba dobry przykład ze jednak las pozostawiony sam sobie, potrafi nie tyle bronić się przed kornikiem co nawet wykorzystać jego obecność do sukcesu osobniczego przedstawicieli rożnych gatunków.
W grądach najbardziej urzekały dęby oraz graby. W wiosennym słońcu zieleń spowiła dno lasu. Przylaszczki i zawilce, pozamykane i chyba nie do końca przekonane do samego słońca, pomimo ze tak liczne, wolały się nie narażać na bezpośredni kontakt z zimnym podmuchem wiatru. Udało mi się odnaleźć miejsce które każdy rozsądny człowiek uważałby za gniazdo kornika drukarza. Ja jednak spostrzegłem że niespełna kilkadziesiąt metrów dalej rosły zdrowe i silne ponad 150 letnie świerki. W samym miejscu gradacji zaś, żerowały liczne dzięcioły. To chyba dobry przykład ze jednak las pozostawiony sam sobie, potrafi nie tyle bronić się przed kornikiem co nawet wykorzystać jego obecność do sukcesu osobniczego przedstawicieli rożnych gatunków.
3/24/2014
Jeden okres życia lasu
Początek wiosny oraz początek nowego okresu wegetacyjnego to dobry czas do posumowań.
W minionym roku działo się całkiem sporo.
Były zimowe żerowiska dzięciołów, stare powalone dęby, śnieg po pas jeszcze w kwietniu, piękne krajobrazy leśnych stawów, gąszcz zieleni w olsach i łęgach, jaskrawo zielone mchy świerczyn bagiennych, mnóstwo grzybów.
Były też nastrojowe mistyczne pejzaże, szarobure grądy i leśne straszydła.
W minionym roku działo się całkiem sporo.
Były zimowe żerowiska dzięciołów, stare powalone dęby, śnieg po pas jeszcze w kwietniu, piękne krajobrazy leśnych stawów, gąszcz zieleni w olsach i łęgach, jaskrawo zielone mchy świerczyn bagiennych, mnóstwo grzybów.
Były też nastrojowe mistyczne pejzaże, szarobure grądy i leśne straszydła.
2/21/2014
2/05/2014
Utylitaryzm wobec przyrody (oraz lasu) i plany gospodarcze w Lesie Miejskim na 2014 r.
Jak zaakceptować las takim jaki chce
być? Czy w świadomości społeczeństwa jest zakorzeniony dogmat przyrody będącej tworem własnych sił i przez samą siebie kształtowaną? Czy człowiek jest najważniejszy
i wszystko do czego ma dostęp jest jemu potrzebne?
12/21/2013
Poszukiwania rodzimej przyrody
Mazury nie są jakimś moim oczkiem w głowie i wymarzonym miejscem gdzie chciałbym spędzić resztę życia. To co sprawia że są tak urokliwe i sielskie, dla człowieka który się tu urodził i spędził większość życia staje się z czasem trochę zbyt mdłe i wygładzone. Wtedy zaczyna się poszukiwać surowości świata, często skutej lodem lub owianej górskim zimnym wiatrem.
Mazury to jednak krajobraz którego trudno szukać gdzie indziej
Mazury to jednak krajobraz którego trudno szukać gdzie indziej
12/04/2013
Zmrożone bagna oraz leśne straszydła
To już ostatnie chwile przez zimą. W powietrzu oraz w podmuchach wiatru wyczuwa się że lada dzień spadnie pierwszy śnieg. Śladowe ilości białego puchu są już obecne w Lesie od kilku dni a liście zaczyna skuwać mróz.
11/07/2013
Słoneczne bytowanie w przyrodzie
Światło to źródło życia. Przechadzając się wśród drzew w promieniach słońca można wyczuć jakby pobudzającą dawkę energii skierowaną do uśpionego już lasu.
Szarobure bytowanie w przyrodzie
Dobrze jest czasem pójść do lasu, rozejrzeć się dookoła i dostrzec w nim coś innego niż zawsze. Rzeczy niedostrzegalne w codziennym bytowaniu w lesie urastają wtedy do miana własnej wartości.
Tak jest z drzewostanami oddziału 21d leżącego w południowo zachodniej części Lasu. Nic nie zwykłego, drzewa rosną sobie w lesie.
Tak jest z drzewostanami oddziału 21d leżącego w południowo zachodniej części Lasu. Nic nie zwykłego, drzewa rosną sobie w lesie.
10/19/2013
Uroczysko
Jesień jest w pełni. Leśne uroczyszcza urzekają swoim tajemniczym nastrojem, grą światła i cienia. Wśród drzew można odnaleźć feerię barw spośród których najpiękniej prezentują się wszelkie odcienie złota. W złotej zasłonie stoją dumne monolity- dęby i graby, srebrzyste pomniki wieczności życia leśnego.
To czas niepowtarzalny, ukoronowanie sensu istnienia przyrody, uczta dla leśnych oczu, spoczynek i ukojenie po całym trudzie pracy. Energia w przyrodzie stopniowo zastyga i spływa do ziemi. Odrodzi się dopiero na wiosnę.
To czas niepowtarzalny, ukoronowanie sensu istnienia przyrody, uczta dla leśnych oczu, spoczynek i ukojenie po całym trudzie pracy. Energia w przyrodzie stopniowo zastyga i spływa do ziemi. Odrodzi się dopiero na wiosnę.
8/25/2013
Las odpoczywa
Lato ma się powoli ku końcowi i Las świeci pustkami. Wśród ptaków da się zasłyszeć dzięcioła średniego, grzywacze, sójki a w oddali echo żurawi. Runo leśne zubożało i pokryte jest pierwszymi pożółkłymi liśćmi.
W powietrzu czuć że coś w przyrodzie już się dopełniło, nie słychać ptasiej wrzawy, ucichły płazy a większości z owadów które uwijały się w lipcowym ukropie, teraz jakby w ogóle nie było. Jest też sucho. Zmienił się mikroklimat gdyż wody wyraźnie ubyło. Czuć to w powietrzu.
W powietrzu czuć że coś w przyrodzie już się dopełniło, nie słychać ptasiej wrzawy, ucichły płazy a większości z owadów które uwijały się w lipcowym ukropie, teraz jakby w ogóle nie było. Jest też sucho. Zmienił się mikroklimat gdyż wody wyraźnie ubyło. Czuć to w powietrzu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















