7/22/2013

Zieleń mchów i śmierć starego dębu

Kolejny wątek o życiu i śmierci, chciało by się napisać. Są tak namacalne w lasach naturalnych że widzimy je na każdym kroku.
 
Z samego rana mocno wiało. Lecz nie na tyle żeby powalać choćby najsłabsze drzewa. Tegoroczne lato do suchych nie należy ale też i nadmiaru wody w lesie nie ma. W olsach i łęgach wciąż mokro, w ciekach strużki wody cicho szemrzą.
Gleba nie jest zbyt przesiąknięta, za to w świerczynach borealnych mchy zielenią się z dostatku wilgoci.


7/15/2013

Po sąsiedzku z Lasem Miejskim. Ostoja Północnomazurska cz.2

Półwysep Fuleda to jeden z tych zakątków Ostoi Północnomazurskiej które leży na uboczu głównych szlaków turystycznych. Trafić tam można kierując się do miejscowości Doba, (skądinąd interesującym szlakiem rowerowym wokół Jeziora Dargin). Z półwyspu możemy podziwiać trzy sąsiednie jeziora- Dobskie, Dargin oraz Kisajno. Wcina się głębokim klinem w sam środek Ostoi i jest wyśmienitym punktem obserwacyjnym.  

7/08/2013

Po sąsiedzku z Lasem Miejskim. Ostoja Północnomazurska cz.1


Sieć Natura 2000 na którą składają się Obszary Specjalnej Ochrony (dotyczące ptaków) i Specjalne Obszary Ochrony (siedliska przyrodnicze) przechodziła liczne perturbacje. Została w Polsce wdrożona wraz z podpisaniem traktatu akcesyjnego z Unią Europejską. Wówczas to zobowiązaliśmy się do ustanowienia sieci obszarów Natura 2000. Jednak Polacy nie do końca świadomi konsekwencji przystąpienia do Unii w zakresie ochrony przyrody, spotkali się w końcu z dylematem obszarów Natura 2000. 

7/01/2013

Najwspanialszy buk w Lesie oraz inne atrakcje

Natrafiłem na niego zupełnie przypadkiem. Rośnie wśród rozległych połaci dawnego lasu potraktowanego rębnią w części północnej Lasu, ponad drogą Węgorzewską. W obwodzie ma około 2,5 metra, bardzo ładnie rozwiniętą koronę a wysokością dorównuje najwyższym świerkom.


6/24/2013

Buki- egzotyka rodzimej przyrody

Z całym przekonaniem do słuszności stwierdzenia iż buk zwyczajny na Mazurach nie jest naturalnie występującym elementem lasów oraz że powinno się go usuwać a przynajmniej nie pozwalać na wchodzenie tego gatunku w skład drzewostanu naturalnych zespołów roślinnych, a ich miejsce jest na Roztoczu, Karpatach i Pomorzu, nie mogę jednocześnie oprzeć się urokliwości tego drzewa. Oprócz dębu, grabu, brzozy i świerka, buki mają u mnie zarezerwowane szczególne miejsce w estetycznej hierarchii. Dzisiejsze fotki. (Niestety trochę ich mało, jutro będą kolejne).

6/17/2013

Las dębowy obok Giżycka

Las Miejski i jego dęby. Świadectwo jak musiał wyglądać w zamierzchłych czasach. Gatunek dębu szypułkowego czy bezszypułkowego obdarzany był szacunkiem a nieraz religijną czcią. Długowieczność dębów w czasach kiedy to długość życia przeciętnego człowieka wynosiła 45 lat a plemiennych starców otaczano opieką i ceniono za ich doświadczenie i wiedzę, dęby uchodziły za drzewa święte, łączące świat podziemia z niebiosami. Kult dębów praktykowany był przez Franków, Germanów, Sasów i Słowian. Najeźdźcy którzy nieśli ze sobą nową religię, niszczyli tożsamość religijną autochtonów zaczynając właśnie od wycinki gajów dębowych, gdyż doskonale zdawali sobie sprawę że lokalna wspólnota plemienna "ulokowała" w nich swoją mentalną więź z sacrum i łączność z przodkami. A wspólnota pozbawiona korzeni i własnej historii jest łatwiejsza do kontroli i ukształtowania.